LDV Maxus |
Po ciężkich przeżyciach produkcja Maxusa rozpoczęła się na dobre w 2006 roku. Jak przystało na auto typowo dostawcze LDV oferuje liczne opcje nadwozia swojego najmłodszego dziecka, które może występować jako: furgon, wywrotka, skrzynia, izoterma oraz chłodnia.Wygląd zewnętrzny. Z zewnątrz auto nie powala z zachwytu, można wręcz stwierdzić, że jest w 110% przeciętne i nie zawiera w swoim wyglądzie za grosz ducha obowiązujących trendów stylizacji. Duży błotnik, gdzieś już widziane reflektory i dość duża szyba to znaki rozpoznawcze auta (oprócz logo na grillu). Maxus jest po prostu autem typowo dostawczym, przeznaczonym dla osób które cenią sobie nie bajerancki i rzucający się w oczy wygląd, a funkcjonalność i niezawodność. Należy dodać to, że nadwozie zostało w całości ocynkowane. Jest to dość istotna sprawa dla osób które chcą używać auto przez dłuższy czas. Wnętrze auta. Mamy tu zaskoczenie (raczej rozczarowanie), chodzi głównie o umiejscowienie przyrządów wskazujących – centralnie. Nasuwa się teraz pytanie dlaczego, posunięto się do takiego „rozwiązania”? Odpowiedź jest prosta – minimalizacja kosztów. Auto produkowane jest nie tylko na rynek europejski, ale również brytyjski. Więc lepiej jest zastosować uniwersalny kokpit niż projektować dwa. Pozostała część kokpitu wydaje się być w miarę normalna, klawisze funkcyjne umiejscowiono we właściwych miejscach. Jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych jest raczej przeciętna, do tego dokładają się słabo spasowane plastiki, szara kolorystyka wnętrza oraz skąpa ilość jakże przydatnych schowków. Zastosowane siedzenia są nawet wygodne, lecz konstruktorzy mogli by wykazać odrobinę więcej chęci i zwiększyć zakres regulacji fotela kierowcy. Tego samego tyczy się trzymanie boczne, które podczas pokonywania wiraży okazuje się zbyt słabe. Jest i druga strona medalu. Otóż jest nim wyposażenie auta, które jest nawet interesujące i zachęcające do dokonania zakupu. Znajdziemy tu min.: wspomaganie kierownicy, ABS + EDB, poduszkę powietrzną kierowcy oraz pasażera, centralny zamek, elektryczne szyby, elektrycznie podgrzewane i regulowane lusterka, radio + CD, klimatyzację manualną, autoalarm, immobiliser oraz aluminiowe obręcze kół. To może rekompensować wcześniej wymienione niedogodności. Funkcjonalność. Auto dostępne jest z krótkim lub długim rozstawem osi, natomiast dach może być standardowy, wysoki lub ekstra wysoki. Dodatkowym atutem są boczne i tylne drzwi o szerokości wystarczającej by ładowanie i rozładunek zajmowały jak najmniej czasu. W zależności od wersji ładowność auta zawiera się w przedziale od 1 do 1,6 tony, natomiast przestrzeń ładunkowa to 7 do 11,5 m3. Zawieszenie. Maxus jako auto nowoczesne został wyposażony w niezależne zawieszenie przednie, typu McPerson ze stabilizatorem. Z tyłu zaś zastosowano paraboliczne resory piórowe. Taka konfiguracja pozwala czuć się pewnie nawet przy max. obciążeniu auta. Silnik. LDV idąc z duchem postępu technicznego zastosowało w Maxusie nowoczesne jednostki wysokoprężne. Silniki oprócz doładowania i intercoolera powietrza posiadają nowoczesną technologię common rail, która pozwala ograniczyć apetyt na paliwo i jednocześnie cieszyć się zadowalającymi możliwościami jednostki. W Maxusie mamy możliwość wyboru trzech jednostek: 2.5 CRD (95KM) i 250 Nm, 2.5 CRD (120KM) i 300 Nm oraz 2.5 CRD (135KM) i 330 Nm. Gdzie zapotrzebowanie na paliwo plasuje się na przyzwoitym poziomie od 8 do 10 l ON/100km. Z silnikiem współpracuje 5-cio biegowa, manualna przekładnia, choć już planowane jest zastosowanie nowej 6-cio stopniowej skrzyni, która pozwoliła by na ograniczenie spalania. Na zakończenie. LDV Maxus to wdzięczne auto dostawcze, które nie grzeszy urodą ani jakością wykonania wnętrza. Lecz jeśli przyszłemu nabywcy nie przeszkadzają te niedociągnięcia, to może być pewien, że auto zrekompensuje to swoimi możliwościami, wytrzymałością oraz niezawodnością. Technoart |