Renault Magnum 440 DXI |
| Wtorek, 15 Wrzesień 2009 12:32 |
|
Renault udowodnił, że jest marką godną uwagi dla doświadczonych kierowców. Na przestrzeni półtorej dekady Magnum wprowadzono tylko drobne zmiany w wyglądzie zewnętrznym: stopnie, uchwyty wejściowe po obu stronach kabiny oraz dwie aluminiowe listwy na masce przy szybie są w kolorze jasno szarym. Wprawne oko zauważy również obecność trzech grilli z przodu pojazdu tuż przy światłach. Wnętrze kabiny również przeszło zmiany w niewielkim stopniu tak, że nowe innowacje są prawie niewidoczne dla gołego oka. Konkrety natomiast dotyczą wprowadzenia nowego silnika, skrzyni biegów oraz układu hamulcowego. Zwiększył się również rozstaw osi z 2,5 do 2,55m. • klasyczny – stała kuszetka a nad nią pojemniki ustawień i obrotowy fotel pasażera, • pojedynczy – podwieszany fotel kierowcy, obrotowy fotel pasażera, chowana podkładka, dające się zmodyfikować miejsce na odpoczynek oraz 1 lub 2 kuszetki, podwieszane a nie obrotowe. Nowa generacja Magnum nie wnosi tak wiele innowacji w stosunku do poprzednika. Zmiany we wnętrzu są minimalne. Należy jednak zwrócić uwagę na wyższą jakości wykonania kuszetki górnej i pojawienie się nowego gniazdka elektrycznego o mocy 24 V. Panel ustawień znajduje się w stopniach schodów oraz tuż pod drzwiami kierowcy. Jest to z pewnością praktyczne dla kierowcy, choć może okazać się niebezpieczne. Kolejnymi wadami są również widoczny brak miejsca na ustawienie podłokietnika. Tablica rozdzielcza pozostaje wierna samej sobie: bez luksusów ani ozdób, ale praktyczna. Parametry i zużycie paliwa. Auto wyposażone zostało w system Optifuel, który pozwala na wydłużenie ostatniego biegu przed jego redukcją – jest to plus dla zużycia paliwa. Jasną sprawa jest to, że zmiany przełożeń w nieodpowiednich momentach przyczyniają się do wzrost zużycia paliwa. W pogoni za oszczędnością paliwa nowy system APM (Air Pressure Management), zarządza sprężaniem powietrza. Jeśli chodzi o liczby to Magnum zrobił znacznie więcej niż to się zapowiadało - w efekcie końcowym w przeprowadzonych testach wyszło 31,72 l/100 km. Komfort podróżowania. Typowym dla Renault jest to, że trzeba powtarzać czynność uruchamiania i rozruchu pojazdu. Rozrusznik jest prowadzony i chroniony elektronicznie, a sprawdzenie następuje przed właściwym uruchomieniem auta. Po zajęciu wygodnej pozycji kierowcy mamy przed sobą kierownicę, która w przeciwieństwie do konkurencji nie pozwala na sterowanie. W Magnum nie ma również sprzęgła – w przypadku ruszania pod górę, uruchomienie systemu Hill Start Aid (HSA) pozwala on na łagodne ruszenie z miejsca. HSA nie zwalnia na podjazdach hamulca postojowego, dopóki silnik nie osiągnie wystarczającego momentu obrotowego do ruszenia. Jeśli chodzi o jazdę po nierównościach to tu Magnum nie popisuje się ponieważ większe nierówności wprawiają pojazd w nieprzyjemne kołysanie, co przyczynia się do zmniejszenia przyczepności. Natomiast system EBS pilnuje, aby była zachowana dobra stabilność na trasie. W kwestii bezpieczeństwa delikatny alarm ostrzeże na 5 sekund przed wyłączeniem silnika i otwarciem drzwi – jeśli w pośpiechu zapomni się o zaciągnięciu hamulca ręcznego. Podsumowanie. Ciężarówka jaką jest Magnum, doceniana zostanie przez kierowców „długodystansowych” dzięki swojej specjalnej budowie. Bezapelacyjnym stwierdzeniem jest to, że kabina została zaprojektowana z korzyścią dla kierowców jaką jest możliwość skorzystania ze wszystkich nowości ukierunkowanych na poprawę codziennej pracy drivera. Nowa kabina, automatyczna skrzynia biegów nowej generacji, ogólna stabilność kabiny w ruchu, to wszystko sprawia, że Magnum jest autem godnym uwagi. Aby wszystko zagrało jak trzeba, a auto stało się idealnym, gigant musi uważać na swoją piętę Achillesową – skorygować stanowisko pracy kierowcy. TechnoBart
|